Pomyślałam, że fajnie byłoby urozmaicić tego bloga, bo póki co sztywno trzymamy się ram „bloga eksperckiego”, ale wydaje mi się, że to robi się dosyć nudne, bo co mówimy, czego ktoś nie powiedział? Więc pomyślałam, że raz na jakiś czas będę tu ujawniać moje przemyślenia odnośnie sportu, siłowni, motywacji. Generalnie tematami spójnymi z Lady Elastic, ale w takiej luźniejszej formie.

I tak właśnie patrzycie na pierwszy Lady Felietonik!

Wyobraźcie sobie swój super zapracowany dzień, w którym nie czujecie żadnego zmęczenia…

Już?

A teraz zapytajcie siebie dlaczego nie robicie tego wszystkiego, albo dlaczego te czynności sprawiają, że czujecie się zmęczone?

Każda z czynności które wykonujemy w ciągu dnia zabiera nam energię…

Nawet zwykłe parę kroków do łazienki, czy siedzenie na Facebooku…

A że nie mamy nieskończonej ilości energii, to nie możemy robić wszystkiego, co byśmy chcieli. Niestety.

Czasem chodzi o to co jest dla nas ważniejsze. Czasem o oczekiwania innych, albo jeszcze o cokolwiek innego. Ale generalnie nie ma ludzi, którzy mają pełno energii non stop.

„Never give up” Im częściej słyszę ten tekst, tym bardziej traci on dla mnie na wartości. Nie poddawaj się… Tylko w czym? Po co? Dlaczego?

Jaki sens ma np trening, gdy jest się tak zmęczonym, że i tak nie da się z siebie nawet 20%? Bo się nie ma siły?

Jaki sens ma wymuszone robienie czegokolwiek, skoro sprawi, że się przemęczymy, zajmie nam dużo więcej czasu i może przynieść różne inne nieoczekiwane skutki.

Może czasem jednak lepiej sobie odpuścić i dać chwilę na naładowanie bateryjek? Nawet jeśli ta chwila będzie trwać troszkę dłużej…

 

 

 

Kategorie: Lady Felietonik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *